Wiadomości z regionu

Weterynarz pomylił adresy i… uśpił zdrowego psa. Bulwersujące zdarzenie tuż pod Kielcami

Opublikowano

-

ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE fot. pixabay / CC0 Creative Commons

Prawdopodobnie wskutek pomyłki weterynarz wszedł na niewłaściwą posesję i uśpił zdrowego psa. Do tego bulwersującego zdarzenia doszło w podkieleckiej gminie Zagnańsk. Sprawą zajęła się już Policja, a truchło psa zostało zabezpieczone do badań. Funkcjonariusze prowadzą już przesłuchania świadków.

W sprawie na razie nikt nie został zatrzymany. Policjanci informują, że na podstawie opinii biegłego postawione mogą być ewentualne zarzuty.



Szokujące zdarzenie jako pierwszy opisał facebookowy profil „Scyzoryk się otwiera”, a potem inne lokalne media.

Na „Scyzoryku” czytamy:

„Wyobraźcie sobie, że jesteście w domu. Nagle przyjeżdża weterynarz. Znany wam. Wchodzi na podwórko i pyta o Waszego pieska, trzymając strzykawkę w ręku. Myślicie, że to pewnie szczepienia. Zawołany piesek przybiega. Bez słowa dostaje zastrzyk. Piesek przestraszony ucieka. Starsza pani – właścicielka – woła Stefan (tak miał na imię)! Stefan chodź do pani!
Na to weterynarz – on już do pani nie przyjdzie…
– ale jak to? O co chodzi? – pyta właścicielka 5-letniego, zdrowego, 70-kilogramowego owczarka, pupila, ukochanego zwierzaka całej rodziny.
– no uśpiłem go, a to jest ulica XXXXX nr YY? Nie? A to pomyliłem adresy. Kupicie sobie nowego psa…
Pan doktor odwrócił się i spokojnie odjechał…
Pozostawił zrozpaczone starsze małżeństwo samym sobie. Potem jeszcze tylko zadzwonił z propozycją dogadania się”

Popularne artykuły

Exit mobile version