Plany budowy krematorium w Domaszowicach (gmina Masłów) wywołały stanowczy sprzeciw lokalnej społeczności. Mieszkańcy argumentują, że tak specyficzna inwestycja nie powinna sąsiadować z zabudową mieszkaniową, wskazując na zagrożenia dla komfortu życia, środowiska oraz przyszłego rozwoju miejscowości.
Obawy mieszkańców: od psychologii po ekonomię
Największe kontrowersje budzi bliskość planowanego obiektu. Jak podkreślają protestujący, krematorium miałoby powstać około 300-400 metrów od domów mieszkalnych, na terenie przeznaczonym pod budownictwo jednorodzinne.
– Osiedliliśmy się tu nie na 5 minut, tylko po to, by spędzić całe życie i przekazać jeszcze jakieś dziedzictwo swoim dzieciom i wnukom – wskazywali podczas programu „Interwencja” w TVP.
Lokalna społeczność obawia się również negatywnych skutków ekonomicznych, w tym spadku wartości nieruchomości oraz „stygmatyzacji” Domaszowic, co mogłoby zniechęcić nowe osoby do osiedlania się w tym miejscu. Wśród podnoszonych argumentów pojawiają się również kwestie środowiskowe, takie jak emisja dwutlenku węgla.
Stanowisko władz i inwestora
Sprawa jest obecnie na etapie postępowania administracyjnego w Starostwie Powiatowym w Kielcach. Mariusz Ściana z zarządu powiatu, przekazał w TVP, że wniosek inwestora o pozwolenie na budowę wymaga uzupełnień w 23 punktach. Zaznaczył, że urząd analizuje zarówno kwestie formalne, jak i aspekty społeczne.
Wójt gminy Masłów, Tomasz Lato, zwraca uwagę na niezgodność inwestycji z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. – Usługi zapisane w planie dotyczą sklepów, rekreacji, kultury czy codziennych potrzeb mieszkańców, ale spopielarnia zwłok nie została w tym katalogu uwzględniona – podkreślił wójt, obawiając się zahamowania dynamiki rozwoju gminy.
Z kolei przedstawiciel inwestora, firmy Zwolscy, w przesłanym do mediów oświadczeniu podkreśla, że obiekt zaprojektowano w stonowany sposób, z zachowaniem dystansu od zabudowań, a rosnąca liczba kremacji w Polsce uzasadnia potrzebę powstania takiej instalacji w regionie, co ułatwiłoby rodzinom pożegnanie bliskich.
Szerokie poparcie dla protestu
Stanowisko mieszkańców wspierają lokalni radni, sołtys Domaszowic, przewodniczący Rady Gminy Masłów oraz proboszcz miejscowej parafii. Petycja w tej sprawie zyskuje poparcie. Mieszkańcy twierdzą, że inwestycja powinna być realizowana z dala od osiedli domów jednorodzinnych.