Polityka

Kolejny Strajk Kobiet w Kielcach z hasłem „Policja bije ludzi”. Skończyło się interwencją funkcjonariuszy

Opublikowano

-

fot. facebook / Małgorzata Marenin

Kilkadziesiąt osób wzięło udział w kolejnym Strajku Kobiet w Kielcach. W sobotę (28 listopada) protestujący spotkali się na Rynku, a następnie przeszli przed siedzibę PiS przy al. IX Wieków Kielc oraz przed komisariat policji na ul. Paderewskiego.

Nieśli ze sobą transparenty m.in. z hasłami „Spie***** dziadu”, „Policja bije ludzi” i „Jesteśmy silne, będziemy walczyć”.

Manifestacja odbyła się przy okazji obchodzonej tego dnia 102. rocznicy uzyskania przez Polki praw wyborczych.



Jeszcze przed rozpoczęciem protestu, organizatorzy apelowali na facebooku aby uczestnicy gromadzili się w grupach dwu lub trzyosobowych i zachowywali odstępy między są.

Gdy protest rozpoczynał się, Policja przed megafony nawoływała do rozejścia się. Wtedy głos zabrała organizatorka protestu Małgorzata Marenin:

Obudźcie się, jesteśmy tu też w waszej sprawie – mówiła do policjantów. Do jednej z funkcjonariuszek dodała:    – Jak pani nie wstyd. Świętujemy rocznicę przyznania praw wyborczych kobietom, a ty mówisz, że mamy nie protestować. Trochę honoru.

Gdy marsz się zakończył, policjanci postanowili interweniować. Część osób było zatrzymywanych przez funkcjonariuszy, m.in. te niosące transparenty. Funkcjonariusze zarzucili im udział w nielegalnym zgromadzeniu.

Wylegitymowana została także organizatorka protestu Małgorzata Marenin.

 

Zobacz zdjęcia i nagranie zamieszczone na profilu organizatorki protestu:



Strajk Kobiet w Kielcach – raport

zobacz nasze relacje i artykuły

Popularne artykuły

Exit mobile version