Polityka

Około 300 osób protestowało w centrum Kielc. „Nie dajcie sobie odebrać prawa…”

Opublikowano

-

fot. facebook / Małgorzata Diana Marenin - strona oficjalna

Kolejny protest w obronie praw kobiet zgromadził w Kielcach około 300 osób. W piątek (29 stycznia) wieczorem jego uczestnicy zebrali się przed siedzibą PiS u zbiegu al. IX Wieków Kielc i ul. Paderewskiego. Potem przeszli na ul. Warszawską, gdzie swoje biuro ma Solidarna Polska Zbigniewa Ziobro. Kolejnym celem było pod biuro poselskie Krzysztofa Bosaka z Konfederacji na ul. Złotej.

Uczestników manifestacji było znacznie więcej niż podczas poprzednich protestów organizowanych w grudniu i styczniu, choć frekwencja była daleka od tej z przełomu października i listopada, kiedy na ulice miasta wyszedł wielotysięczny tłum.

Protest miał związek z opublikowanym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, który prawie całkowicie zakazuje legalnej aborcji. W ten sposób Polska ma jedno z najostrzejszych praw w tym zakresie na świecie i odbiera kobietom możliwość decydowania.



– Dziewczyny, nie dajcie sobie odebrać prawa. To wasze ciało – mówiła podczas protestu matka niepełnosprawnego dziecka. Dodała, że nie jest za całkowitym zalegalizowaniem aborcji, ale jak zaznaczyła, czasem ten zabieg jest mniejszym złem.
– To wybór kobiet, bo to one zostają z problem, jakim jest nie dziecko, ale choroba dziecka – dodała.

Kielecka radna Katarzyna Czech-Kruczek, adwokat, która wzięła udział proteście wyjaśniała, że w ocenie prawników zgromadzenie jest legalne. Mówiła, że protestów można zakazać jedynie ustawą, a taka nie została przyjęta.



fot. facebook / Małgorzata Diana Marenin - strona oficjalna

 

Strajk Kobiet w Kielcach – raport

zobacz nasze relacje i artykuły

Popularne artykuły

Exit mobile version